niedziela, 20 kwietnia 2014

Tajemniczy kult pełni księżyca.

Temat stopniowania kary odłożymy na inny okres a dziś zajmiemy się tajemniczym kultem pełni księżyca. Właśnie mija tydzień od święta paschy, które my obchodzimy, jako pamiątkę śmierci Pomazańca Bożego. Kościół katolicki obchodzi zmartwychwstanie dziś, czyli w niedzielę, ale faktycznie dokładna rocznica zmartwychwstania w tym roku wypada w środku tygodnia. Jednak kościół uznał, że ważniejsza jest nazwa dnia (niedziela) niż dokładna data. Chrystus rzeczywiście został wzbudzony z martwych w niedzielę, a pierwsi chrystusowcy spotykali się w tym dniu tygodnia na wspólnych modlitwach. Zaczęli nawet nazywać niedzielę „dniem pańskim”. Szkoda, że ta nazwa się nie przyjęła byłaby dla dzisiejszych chrześcijan bardziej przyjazna od „dnia słońca”, która to nazwa nadal obowiązuje w wielu językach. Kościół trzymając się „dnia słońca” dał powód do oskarżeń o kult słońca.

Nie kościołem katolickim i oskarżeniami o kult słońca będziemy się dziś zajmować, lecz zupełnie odwrotnie. Tematem naszym będzie kult pełni księżyca, któremu poddają się zupełnie nieświadomie świadkowie Jehowy. Wiem, że jeśli jesteś świadkiem Jehowy to oburzysz się teraz ze to kłamstwo, ale przekonasz się, że jesteś w błędzie. Zobacz, co na temat wyliczenia pamiątki mówią oficjalne źródła świadków Jehowy.
http://www.jw.org/

Z tym powyższym tekstem zgadzam się. Problem w tym, że oficjalne źródła świadków Jehowy, co innego piszą a co innego nakazują robić tym, którzy im wierzą. Żaden świadek Jehowy nie sprawdza, kiedy naprawdę przypada, 14 nisan. Za to chyba każdy wie, że w tym dniu musi być pełnia księżyca. Tymczasem w dniu 14 nisan nie może być pełnia księżyca, ponieważ nie jest to środek miesiąca. Miesiące księżycowe miały na przemian raz 29 a raz 30 dni wynika to z faktu, że nów (brak widoczności księżyca) występuje, co 29 i pół dnia. Marzec roku 2014 według tego kalendarza miał 29 dni a kwiecień (odpowiednik nisan) ma 30 dni. Żeby trafić na pełnię księżyca trzeba przesunąć święto o 2 dni. Zobaczmy jak to wygląda w praktyce.



Nów księżyca przypadł 30 marca cały ten dzień jest, więc ostatnim dniem starego miesiąca a od kolejnego zachodu słońca rozpoczyna się 1 nisan. Niestety w naszych kalendarzach jest to 31 marca. Skoro 30 marzec ma nów i jest ostatnim dniem miesiąca to nasz 31 marzec, czyli kolejny dzień jest pierwszym dniem kolejnego miesiąca. Niektórzy mogą jednak upierać się że to ten 31 marca jest dniem po nowiu a wówczas pierwszym dniem nisan będzie 1 kwietnia. Jestem skłonny z tym się zgodzić i powyżej jest własnie tabela przedstawiająca tą wersję. Zobaczmy, że nadal świadkowie Jehowy źle obliczają pamiątkę.

niedziela, 13 kwietnia 2014

Czy można być zbawionym nie znając imienia Jeszu?


"Czy można być zbawionym nie znając imienia Jeszu?"

Zależy, co rozumiemy przez słowo „zbawienie”.

Posłaniec Paweł napisał w Rzymian 10:13

Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony.

A następnie argumentował, że trzeba to imię głosić by pomóc większej liczbie dostąpić zbawienia. Jednak ten sam wysłannik Pomazańca pisał o wybawieniu tych, co nie znają Pana. W tym samym liście do Rzymian 2:13-16

Rzymian 2:13-16 (kliknij)

Sens zawartej tu informacji jest taki, że jeśli nawet ktoś nieznający wymagań Bożych czyni to, co jest dobre według Stwórcy to dostąpi usprawiedliwienia. Mamy, więc odpowiedź na pytanie czy ludzie z natury dobrzy zostaną ukarani razem ze złymi. Większość religii dąży do zniewolenia ludzi, więc wmawiają im, że muszą się do nich dołączyć gdyż tylko w ich organizacji jest możliwe zbawienie a wszyscy nienależący do tego kościoła, zboru lub organizacji zostaną zniszczeni. Czasem nawet porównują swoją społeczność do arki i przekonują, że każdy znajdujący się poza arką zginie. Otóż są to twierdzenia nieprawdziwe zupełni niezgodne z naukami posłańców Pomazańca i także z jego naukami.

niedziela, 6 kwietnia 2014

Świat zna imię Jeszu naszego Pana i Zbawiciela

Skoro wymowa Imienia Pana jest tak istotna to, czemu cały świat w tych ostatnich dniach tego nie głosi…?

Na to pytanie odpowiedź jest prosta.

1J 5:19 
Wiemy, że jesteśmy z Boga, cały zaś świat leży w mocy Złego.

Cały świat jest w mocy złego i dlatego cały świat nie zna tego imienia. Błędem byłoby jednak myśleć, że tylko ja odkryłem to imię. Ja to zrobiłem dla Polaków i im głoszę to imię. To jest mój talent, z którego zostanę rozliczony. Jednak imię to jest głoszone na całym i zawsze było już od czasów apostolskich. Obecnie największe prześladowania chrześcijan są w tych miejscach gdzie używa się imienia Jeszu. Zły, który rządzi światem i o którym wspominał Jan w swoim liście prowadzi akcję wygaszania tych skupisk chrześcijan, które to imię stosują. To, są te rejony świata gdzie chrześcijan prześladuje się najokrutniej, czyli zabija się ich. To są rejony świata, w których zawsze używano imienia, Jeszu i nigdy nie zaprzestano, dlatego dziś tam są najbardziej okrutne prześladowania.

Szatan przeprowadził cały szereg działań mających na celu wyeliminowanie prawdziwego imienia Jeszu. Dla wielu może być szokujące odkrycie, że reformacja ułatwiła mu to działanie. Ponieważ w krajach protestanckich najszybciej odrzucono powszechne uczenie greki i łaciny, czyli języków, w których pojawia się imię Jeszu w wersji nieco zmienionej (s zamiast sz), ale ciągle prawidłowej z tym, że z deklinacją typową dla tego języka.

niedziela, 30 marca 2014

"Teraz właśnie pojawiło się wielu antychrystów"

Ja i wielu innych także wierzę w Mesjasza syna Marii i Józefa z Nazaretu, urodzonego 2 tys. lat temu w Betlejem, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego po 3 dniach. a więc w żadnego innego!!

Wprawdzie w powyższym zdaniu brakuje znaku zapytania, ale chyba się nie pomylę, jeśli dodam do niego, „Po co mi, więc znajomość imienia?” Lub „Imię jest bez znaczenia chodzi o tą prawidłową osobę. Czyż nie?”

Oczywiście, że chodzi o prawidłowe zidentyfikowanie Chrystusa. Tylko, że tym, co go identyfikuje jest właśnie jego imię. Dostrzec można dwa sposoby zwodzenia:

  • Prawdziwa historia biblijna, ale podpisana fałszywym imieniem
  • Prawdziwe imię Mesjasza, ale zmieniona osobowość. 
Sprawdźmy, co Pisma mówią o pierwszym rodzaju fałszywego Pomazańca. Jeszu ostrzegał przed tego rodzaju fałszywkami.

Mateusza 24:4,5
„Strzeżcie się, żeby was, kto nie zwiódł. Wielu, bowiem przyjdzie w imieniu moim mówiąc: ‘Ja jestem Pomazańcem (Chrystusem, Mesjaszem)’. I wielu w błąd wprowadzą.”

Z tego wersetu nie wynika, że antychryst będzie zaprzeczał historii biblijnej przeciwnie. Podszyje się pod tą historię i wykorzysta ją do własnych celów. Przyjdą tacy, którzy powołają się na tego prawdziwego Chrystusa to znaczy, że mogą twierdzić, że sami nim są lub że działają z jego upoważnienia. W tym konkretnym ostrzeżeniu Pan nasz Jeszu mówi, że będą tacy, którzy skradną jego osobowość. Będą, więc głosić, że prawdziwy Chrystus urodził się z dziewicy Marii został ukrzyżowany i po trzech dniach Bóg go wskrzesił.

czwartek, 27 marca 2014

Czy tylko w jednym imieniu jest zbawienie?

Być może zastanawialiście się jak to jest, że ktoś patrzy a nie widzi słucha a nie słyszy, co się do niego mówi. Wiemy, że tak było w pierwszym wieku, kiedy głosił nasz Pan Jeszu i to jest zgodne z wolą Boga. Właśnie umieściłem link do poprzedniego artykułu na jednym z portali społecznościowych i zakończyłem go takim cytatem z Dziejów Apostolskich 4:12

I w nikim innym nie ma wybawienia, bo nie ma pod niebem żadnego innego imienia danego ludziom, dzięki któremu mamy zostać wybawieni.

Wyobraź sobie czytelniku, że w komentarzu zostałem oskarżony o to, że unikam odpowiedzi na pytanie: „Nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie czy tylko wzywanie imienia Jeszu prowadzi do zbawienia bo wtedy zauważyłbyś że cała Twoja teoria runęłaby jak domek z kart.”

Skoro wcześniejszym artykule wykazałem, że prawdziwe imię Pana brzmi Jeszu a mój oskarżyciel skomentował te wywody stwierdzeniem:

wtorek, 25 marca 2014

"Nie ma pod niebem żadnego innego imienia".

"Bóg osobiście stworzył jęz. narodowe. (rodz. 11-7) 
stąd różna wymowa imienia Chrystusa."
Bóg sprawił, że ludzie przestali się rozumieć.

Rodzaju 11:7-9
Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego! (8) W ten sposób Pan rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi, i tak nie dokończyli budowy tego miasta. (9) Dlatego to nazwano je Babel, tam bowiem Pan pomieszał mowę mieszkańców całej ziemi. Stamtąd też Pan rozproszył ich po całej powierzchni ziemi. (BT)

7) Przeto zstąpmy tam i pomieszajmy ich język, aby nikt nie rozumiał języka drugiego! (BW)

7) Chodźcie, zejdźmy tam i pomieszajmy ich język, aby żaden nie rozumiał słów swojego bliźniego (Septuaginta)

Z tych wersetów nie wynika, że ludzie dostali nowe słownictwo a jedynie, że przestali rozumieć swoją mowę. Bóg nie pomieszał im słuchu ani rozumu tylko język, czyli sposób wypowiadania dźwięków. Do tego celu wystarczyło tylko by zaczęli bełkotać bez sensu. Podobne zjawisko możemy dziś zaobserwować przy poważnym wylewie krwi do mózgu. Często jego wynikiem jest to, że chory nie potrafi wypowiadać słów zaczyna bełkotać, Wprawdzie rozumie tych, co mówią normalnie, ale jeśli by doszło do tego, że wszyscy by tak bełkotali to porozumienie byłoby absolutnie niemożliwe.

niedziela, 23 marca 2014

Panem jest Jeszu


Kilka spraw wyjaśniających w kwestii imienia Syna Bożego Jeszu. Spotykam się z waszą aktywnością na forach i wówczas na pytanie, w co wierzysz odpowiadacie czasem, że w Syna Bożego Yesu. Napisanie imienia tego w tej formie na polskojęzycznych forach jest pomyłką. Cieszy mnie fakt, że sprawdzacie czy to, co piszę jest prawdą, ale starajcie się to robić z większą wnikliwością. Pisanie Polakom, że Pomazaniec ma na imię Yesu jest pomyłką wynikająca z tego, że gdy szukacie potwierdzenia tego imienia to przeważnie natrafiacie na angielskojęzyczne artykuły, w których taka forma istnieje. Naprawdę nie wiecie, dlaczego Anglicy piszą „Y” zamiast „J”? Przecież ich „Y” jest tym samym, co nasze „J”. Jeśli więc chcecie pomóc anglikowi poznać wymowę imienia Jeszu to oczywiście napiszecie Y zamiast J. Jeśli Polakowi chcecie pomóc to powinniście pisać J dlatego na forach polskojęzycznych powinniście pisać przez J. Stosując Y niczego nie wyjaśniacie a wręcz przeciwnie sprawiacie, że sprawa prawidłowego imienia gmatwa się jeszcze bardziej.

Druga sprawa to głoska „SZ”. Zauważyłem, że macie z nią problem i wstydzicie się jej. Prawidłowe imię Pana to Jeszu, ale są języki, w których nie wymawia się SZ tylko S i nie ma w tym nic złego. Wbrew temu, co mi zarzucają oszczercy wcale nie twierdzę, że imię to należy wymawiać perfekcyjnie. Należy wymawiać je w miarę naszych możliwości prawidłowo, ale drobne odstępstwa wynikające z naszych ograniczeń są dopuszczalne. W przypadku głoski SZ dopuszczalne jest także S a nawet Ś lub coś podobnego. Wszystko to są odcienie tej samej głoski. Są języki tak bogato rozwinięte jak nasz polski gdzie rozróżniamy „SZ” od „S” i od „Ś”, ale są języki, w których występuje tylko jeden sposób na odczytanie tych głosek. Podam przykład ze świata kolorów. Są ludzie, którzy widząc śnieg twierdzą, że jest biały a zapytani, jaki odcień bieli widzą odpowiadają „biały to biały”. Nie widzą żadnych odcieni a Eskimosi podobno rozróżniają ich kilkanaście. Tak samo głoska SZ to tylko jeden z odcieni i nie ma nic złego w tym by mówić Jesu.