niedziela, 19 października 2014

Księga Rodzaju i imię Zbawiciela

Zakupiłem Hebrajsko-polski Stary Testament, Księga Rodzaju, wydanie interlinearne z kodami gramatycznymi, transkrypcją oraz indeksem rdzeni w przekładzie Anny Kuśmirek. Coś niesamowitego! Już długi tytuł wskazuje na bogactwo tego przekładu i wysoką wartość merytoryczną. Jest to przekład Księgi Rodzaju w wersji hebrajskiej z polskim tłumaczeniem dosłownym. Można porównać każde słowo i jego tłumaczenie na język polski. Daje to możliwość badania tekstów źródłowych. Polecam do tego słowniki internetowe lub Podręczny Słownik Hebrajsko-polski Starego Testamentu za 33 zł. Księga Rodzaju też jest bardzo tania, bo kosztuje zaledwie 35 zł.

Kody gramatyczne mniej mnie interesują tak samo jak indeks rdzeni, ale już transkrypcja fonetyczna jest rewelacyjna dzięki niej nie tylko można uczyć się języka hebrajskiego metoda progresji dodatniej, ale można też poznać wymowę pewnych słów i liter. Ponieważ w służbie Pomazańcowi Bożemu ważną rolę odgrywa deklaracja wiary, która brzmi „Jeszu jest Panem”, więc interesuje nas jak wymawia się słynną literę Ajin, która występuje w hebrajskich tekstach Starego Testamentu, w imieniu Jeszu.

Żydzi tradycyjnie przez całe 2000 lat wymawiali imię Mesjasza Jeszu bez litery „A” na końcu. Co bardziej nienawistni fanatycy żydowscy na widok tego imienia w tekście nie wymawiali go tylko recytowali zaklęcie, którego sens jest taki: „Niech jego imię pójdzie w zapomnienie”. Nie ma w tym żadnego obraźliwego wulgaryzmu tylko zwykłe negatywne pragnienie by o naszym Panu zapomniano. I co ciekawe wszędzie tam gdzie żydzi mieli swoje społeczności i wpływy na chrześcijan to imię zostało faktycznie zapomniane, przez zastąpienie go zupełnie innym i tak w Polsce jest Jezus, ale we Francji Żezus, w Anglii Dźizas, w Rosji Isus, w Hiszpani Chesus, itd.

Prawdziwe imię w formie Jeszu przetrwało tylko w literaturze żydowskiej (ukrywanej przed chrześcijanami) i tam gdzie chrześcijanami jest lub była biedota, czyli w Afryce, Indiach, Syrii i w Azji. Ciekawe, że poprawna wymowa imienia przetrwała tylko tam gdzie żydzi nie organizowali się w większe grupki, czyli tam gdzie mieli mniej swoich interesów a co za tym idzie sami mieli mniejsze wpływy. Czy to jest przypadek? Ja nie wierzę w przypadki, wszystko ma swój powód tylko, że nie zawsze wiemy, jaki. Nienawiść żydów do tego imienia była tak wielka, że nie powinno nas dziwić, iż wymawiali zaklęcie, którego celem miało być zapomnienie tego imienia. Byłoby też bardzo dziwne gdyby nie starali się w tym celu coś robić i tu pojawia się ich wpływ na chrześcijaństwo. Mało, kto wie, że judaizm ogłosił, jako zgodne z wolą Boga udawanie chrześcijanina w celu szkodzenia tej grupie ludzi. Z historii wiemy, że pochodzenia żydowskiego było wielu papieży, biskupów a także reformatorów. Dziś ciężko będzie ustalić, którzy szczerze wierzyli a którzy robili karierę niszcząc chrześcijan od środka. Niech Pan nasz Jeszu osądzi ich na sądzie ostatnim.

Siła nauk Pomazańca Bożego była tak wielka, że część żydów uwierzyła w Chrystusa, ale zostali zwiedzeni i przekonano ich, że prawdziwe jego imię to Jeszua a nie Jeszu. Te A na końcu ma się brać z litery Ajin, która występowała w Starym Testamencie przy imieniu Jeszu. Niestety mesjanistyczni żydzi nie wiedząc, że są zwodzeni zaczęli kaleczyć imię Pana jednocześnie zapierając się tego prawdziwego imienia.

Skąd wiemy, że litery A na końcu imienia nie powinno się wymawiać? Z kilku źródeł. Pierwszym są tłumacze Starego Testamentu na język grecki. Oni nie Meli wrogiego nastawienia do tego imienia, ponieważ pisali to imię po grecku, gdy jeszcze nie wiedzieli jak wielką rolę ono odegra. Było to około 200 lat przed narodzinami Mesjasz. Byli i są neutralnymi tłumaczami transliterującymi imię Jeszu do greckiej formy Jesu. W języku greckim nie było głoski SZ, dlatego zadowalano się podobną S. Dowiadujemy się tego także od apostołów (posłańców). Oni potwierdzili, że wersję z Septuaginty i sami stosowali grecki zapis Jesu oczywiście odmieniali to imię, dlatego można spotkać także formę Jesus i Jesun. Z tego powodu niektórzy wyciągnęli absurdalny wniosek, że apostołowie byli Galilejczykami a oni nie wymawiali litery A. Że to bzdura świadczyć może fakt, że używali tej litery w swoich pismach często a poza tym przypominam, że tłumacze Septuaginty byli znawcami języka hebrajskiego i greckiego a mimo to także nie używali A na końcu tego imienia i na pewno nie działali w zmowie z apostołami.

Apostołowie wierzyli że nasz Zbawiciel ma tylko jedno imię w którym mamy być zbawieni:
Dzieje 4:12 nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni. 

Wróćmy jednak do naszej Księgi Rodzaju, co ona ma wspólnego z imieniem Jeszu? Otóż na początku tej książki czyli w wprowadzeniu jest alfabet grecki z opisem, jakie polskie litery i głoski odpowiadają literom hebrajskim. Zamieszczam poniżej skan tej tabeli byście sami sprawdzili czy przy literze Ajin pojawia się głoska A cz nie pojawia się.

Źródło: Hebrajsko-polski Stary Testament, Księga Rodzaju, wydanie interlinearne z kodami gramatycznymi, transkrypcją oraz indeksem rdzeni w przekładzie Anny Kuśmirek, wydawnictwo Vocatio.

AJin posiada wartość 70, więc znajdziesz je bez trudu. Zwróć uwagę, że jeśli coś mogłoby w tym alfabecie odpowiadać polskiej literze A to prędzej pierwsza litera na samej górze Alef, ale ona także nie posiada swojego odpowiednika dźwiękowego. Zwróć też uwagę, że AJin jest zaliczana do spółgłosek a nie samogłosek, co potwierdza poniższy skan.



Najpopularniejszy w Polsce serwis na temat języka hebrajskiego wyraźnie wskazuje na zanik wymowy pewnych liter, mimo że nadal występują w zapisie. Poniżej prezentuje zrzut ze strony http://www.iwrit.pl/alefbet.php

Źródło: iwrit.pl
Powiększ obraz klikając w niego. 

To jest kolejny dowód na to, że Jeszu jest prawidłowym imieniem naszego Pana i kiedy składamy naszą deklarację wiary „Moim Panem jest …” to powinniśmy umieścić imię Jeszu (co znaczy Zbawiciel) a nie jedno z błędnych imion, które prawdopodobnie są własnością antychrysta.
_________________________
krzysztof sługa pomazańcowy

Ps. Mimo że Ajin jest spółgłoską to książka ta sugeruje by odczytywać ją „jak samogłoskę, ale przy użyciu krtani z zaciśniętym gardłem, aby nadać jej brzmienie gardłowe”. Niestety nie podano, jaka niby samogłoska ma być wymawiana. Przy dokładniejszym zbadaniu okazuje się że Ajin może być odczytywane różnie lub może być niewymawiane.

Powiadom o nowościach