Zwróć uwagę czytelniku na to, że różne grupy religijne
nazywające siebie chrześcijanami, jeśli używają imię Boga to przeważnie w
formie Jahwe lub Jehowa. Tymczasem wiemy na pewno, że „h” w języku hebrajskim
nie wypowiadano (niema głoska). Znajduje to potwierdzenie w samarytańskiej
wersji tego imienia. Samarytanie zapisali imię Boga za pomocą greckich liter a
to znaczy, że umieścili w nim samogłoski. Z ich zapisu wynika, że wymawiało się
Jawe. Zapisali to imię, jako Jabe ale wiemy, że z powodu braku w alfabecie
greckim odpowiednika głoski „w” stosowali „b”. Była to praktyka często
spotykana.
Podobnie z braku w alfabecie greckim odpowiednika głoski
„sz” stosowano zamiennik w postaci „s”. Również w alfabecie łacińskim, którym
posługujemy się dziś, brak jest litery odpowiadającej głosce „sz” i dlatego w
krajach europejskich spotykamy różne kombinacje liter, które umownie odczytuje się,
jako „sz” np.: sz – w języku polskim, sh – w języku angielskim, sch – w języku
niemieckim.
Mimo że w greckich manuskryptach spotykamy słowo satan to
jednak mówimy szatan, co jest zgodne z hebrajską informacją o tym słowie. Tak
samo zamiast greckiego Jesu powinniśmy mówić Jeszu. Syn Boga nosił hebrajskie
imię a nie greckie, kiedy pisarze Nowego Testamentu pisali to imię za pomocą
greckich liter nie mieli innej możliwości jak użyć najbardziej podobnego „s”,
dlatego pisali Jesu. Co jednak mamy dzisiaj sądzić o ludziach, którzy dokładnie
wymawiają słowo szatan a przekręcają imię Syna Boga i zamiast Jeszu czytają
Jezus, Dźizas lub Chesus.
Podobne przekręcanie ma miejsce w przypadku imienia Boga...