Ostatni tekst wzbudził emocje. Wyjaśniam, więc kilka spraw by nie było nieporozumień czy tak zwanych niedomówień. W żadnym razie nie odrzucam Starego Testamentu ani nie uważam by był zły. Wszelkie fałszerstwa, jakich dopuściła się sekta z Babilonu, (która później zabijała proroków) były pod kontrolą Stwórcy i za jego przyzwoleniem. Bóg posyłał swoich proroków i oni zawsze pomagali prostym ludziom trzymać się Boga. Kiedy jednak sekta babilońska widziała działania proroków zaczęła ich zabijać (Łukasza 11:47-51; Dzieje 7:52). Robili to na tyle skutecznie, że w ostatnim okresie przed narodzinami Jana Zanurzyciela (Chrzciciela) nie znamy żadnych proroków a oni byli, bo o niektórzy wspominał nasz Pan Jeszu a nigdzie nie znajdujemy w Pismach o nich informacji.
Sekta żydowska zwana
Babilonem Wielkim (od miejsca swego powstania) przejęła władzę w nowym Izraelu po odzyskaniu częściowej wolności. Dlaczego wolność była częściowa? Ponieważ głową tego nowego Izraela był władca innego państwa. Izrael istniał, jako podległy nie Bogu, lecz władcy pogańskiemu. Żydzi, którzy układali się z tym władca rządzili w tym nowym Izraelu dzięki temu, co Jan w Objawieniu nazywa prostytuowaniem się z królami ziemi.
Izrael w tym czasie jest tworem sztucznym. Od Babilonu aż po dzień dzisiejszy jest on zależny od wsparcia finansowego i militarnego jakiegoś obcego władcy Dziś takim mocarstwem wspierającym Izrael jest USA. To jest ostatnia głowa, czyli siódma opisana przez posłańca Jana, która wyrasta z ciała bestii a na głowie, której siedzi ta żydowsko-babilońska sekta. W czasach, kiedy Jan pisał a było to po zburzeniu Jeruzalem Bestii tej nie było i on to odnotował. To bardzo ułatwia identyfikację Bestii, jako sztucznego tworu państwowego zwanego Izraelem. Jednak Jan twierdzi i to jest powód do przerażenia ze w końcu ta bestia zostanie ósmym królem, czyli mocarstwem światowy. Strach pomyśleć, co to może oznaczać i jakimi metodami może do tego dojść.