„Bestia, którą widziałeś, była i nie ma jej, ma wyjść z Czeluści, i zdąża na zagładę. A zdumieją się mieszkańcy ziemi, ci, których imię nie jest zapisane w księdze życia od założenia świata - spoglądając na Bestię, iż była i nie ma jej, a ma przybyć.” Objawienie 17:8
Powyższy werset jest kontynuacja myśli omawianych w poprzednim temacie. Mówi o fałszywym Izraelu jajko bestii, której głowami są obce mocarstwa. Tak faktycznie było W czasach pierwszej obecności Pana głową był Rzym, a w Jeruzalem rządził marionetkowy król Herod. Nie był on nawet Izraelitą, o czym mało kto wie. Jedynym prawowitym władcą prawdziwego Izraela był Pan nasz Jeszu. Bestia jednak wspólnie z Wielka Nierządnicą zabiła Syna Bożego.
Kiedy Jan pisze księgę Objawienia bestii już nie ma. Jeruzalem zostało zburzone razem ze swoją świątynią. Nawet to, co było podróbką Izraela przestało istnieć. Dlatego Jan dostaje wyjaśnienie, że bestia była, obecnie jej nie ma, ale jeszcze będzie. Faktycznie pojawia się dopiero w 1948 roku, a jej głową jest potęga anglo-amerykańska. Właśnie to zapowiada Jan w księdze Objawienia 17:8. Przebywanie bestii w tym przypadku oznacza jej czasowy niebyt lub zamknięcie demona odpowiedzialnego za bestie w czeluści, o której wiemy, że jest więzieniem demonów.


