niedziela, 3 kwietnia 2016

Syn Boga i jego Bóg


Zwróć uwagę na poniższy werset, gdyż jest niezwykły z powodu nazwania Syna Bożego Bogiem. Kto go tak nazywa? Z kontekstu wynika, że Bóg! Tak więc Bóg Ojciec nazywa swego Syna Bogiem

„Zaś do Syna: Tron Twój, Boże, na eon eonów, a laska prostolinijności laską królestwa Twego. Umiłowałeś sprawiedliwość i znienawidziłeś bezprawie, dlatego pomazał Ciebie Boże, Bóg Twój, oliwą radości przy współuczestnikach Twoich.” Hebrajczyków 1:8,9

Słowo „współuczestnikach” można przetłumaczyć też na współpracownikach. Niektóre przekłady podają towarzyszach (BW, PNŚ). O wiele więcej kontrowersji wzbudza jednak tłumaczenie „pomazał Ciebie Boże, Twój Bóg”. Teoretycznie jest możliwe także tłumaczenie „pomazał Ciebie Bóg, Twój Bóg”. To drugie rozwiązanie wybiera sporo tłumaczy, co wynika z różnych powodów. Głównym powodem jest niechęć do nazywania Syna Bożego Bogiem. Ten problem mają świadkowie Jehowy, dlatego wybierają formę, która bardziej pasuje do ich dogmatów. Podobnym powodem kierują się tłumacze będący pod wpływem judaistycznego poglądu, że Bóg jest tylko jeden w dosłownie absolutnym sensie. Tymczasem kontekst całej wypowiedzi wskazuje, że Bóg wraca się (we wcześniejszym wersecie), do swego Syna słowem: Boże

„Zaś do Syna: Tron Twój, Boże, na eon eonów, a laska prostolinijności laską królestwa Twego.” Hebrajczyków 1:8

Świadkowie Jehowy, żeby uzasadnić swoją wersję tłumaczenia 9 wersetu, musieli przeredagować sens wersetu 8. W ich przekładzie wygląda to tak:

„Natomiast w odniesieniu do Syna: „Bóg jest twoim tronem na wieki wieków, a berło twego królestwa jest berłem prostolinijności. Umiłowałeś prawość, a znienawidziłeś bezprawie. Dlatego Bóg, twój Bóg, namaścił cię olejkiem radosnego uniesienia bardziej niż twoich towarzyszy”. Hebrajczyków 1:8,9

Pierwsze sformułowanie „Natomiast w odniesieniu do Syna: jest dopuszczalne, można tak przetłumaczyć ten fragment, ale dalsze słowa to zwykła manipulacja i fałszerstwo Pisma Świętego. W dodatku dalszy tekst obraża Boga sprowadzając Go do roli krzesła. Jakkolwiek majestatycznie brzmiałoby słowo tron, to jest to mebel służący do siedzenia. Nazwanie Boga tronem zahacza o obrazę. Syn ma siedzieć na Bogu? To byłby pierwszy i jedyny werset, który Bogu wyznaczałby rolę podrzędną w stosunku do Syna.

Bóg ostrzega:
„Do kogo mnie przyrównacie albo z kim mnie zrównacie lub zestawicie, żebyśmy byli do siebie podobni?” Izajasza 46:5 PNŚ

Świadkowie Jehowy w swoim przekładzie Biblii porównali, zrównali lub zestawili Boga z meblem. Nawet jeśli jacyś „uczeni w piśmie” twierdzą, że takie tłumaczenie teoretycznie jest możliwe, to jednak nie jest zgodne z treścią całego Pisma Świętego, ponieważ nadaje Bogu rolę podrzędną, co jest niedopuszczalne. 

Nie ma nic niestosownego w tym, że Syn Boży ma swój własny tron. Obiecał swoim naśladowcom.

„Zwyciężającemu dam zasiąść ze mną na moim tronie, jak i ja zwyciężyłem i zasiadłem z moim Ojcem na jego tronie.” Objawienie 3:21 PNŚ

Sposób, w jaki tłumaczą to miejsce świadkowie Jehowy jest nielogiczny i sprzeczny z kontekstem. Przede wszystkim Bóg nie może być czyjąś własnością, a tak sugerują świadkowie. Druga sprawa, skoro Bóg jest, ich zdaniem, tronem, to kim jest berło? „Twój tron i laska twojego królestwa” taka jest tam treść. „Laska twojego królestwa” to nic innego jak berło. Werset wymienia tron i berło jako atrybuty ponadczasowej władzy sprawowanej przez Syna Bożego. Tłumaczenie świadków jest logicznie niespójne. Gdyby tam pisało, że Bóg jest tronem, a Duch Święty berłem, to ich tłumaczenie byłoby jedynym możliwym, ale jest odwrotnie. Berło jest berłem i twierdzenie, że tron jest Bogiem jest pozbawione sensu, zaburza cały przekaz. 

Takiego tłumaczenia mógł dokonać tylko ktoś zupełnie nie rozumiejący tekstu, który czyta. Widzi słowa, zna ich odpowiedniki w innych językach, ale nie rozumie całości. Z tego powodu zostaje do tłumaczenia wprowadzona obca myśl, która nie ma swojego drugiego odpowiednika w Pismach. Gdyby świadkowie Jehowy do tłumaczenia odnieśli zasadę, którą się posługują w komitetach sądowniczych (mam na myśli zasadę dwóch świadków), to musieliby sami uznać swoje tłumaczenie za nieuzasadnione, bo nigdzie indziej w Biblii nie ma takiej myśli powtórzonej. 

Teraz spójrzmy na ten tekst w szerszym kontekście niż jedno zdanie. Autor listu do Hebrajczyków informuje nas, że posłów (aniołów) przeznaczono do innego zadania, a Syna do innego. Sama wypowiedź dotyczy więc roli, jaką Syn sprawuje (jest królem na zawsze), a nie Boga Ojca i tego, kim On jest dla Syna. 

Sposób interpretacji zaproponowany przez świadków Jehowy wychodzi z dosłownego tłumaczenia: „Tron twój Bóg”. Jeśli jednak nie odmienimy słowa Bóg na Boże wyjdzie nam, że Bogiem dla Syna jest tron, czyli że Syn służy Bogu dla osobistego celu jakim jest przejęcie tronu. Tak jak dla niektórych ludzi bogiem są pieniądze, tak w tym przypadku interpretacja świadków sugerowałaby, że bogiem Chrystusa jest tron. 

Świadkowie Jehowy zmieniają więc kolejność słów. Zamiast dosłownego „Tron twój Bóg”, zmieniają na „Bóg jest twoim tronem”. Tylko pozornie jest to ta sama myśl. Prawidłowo należało odmienić tylko jedno słowo ‘Bóg’ na ‘Boże’ - oni jednak, żeby osiągnąć swój cel, odmienili dwa słowa: ‘tron’ na ‘tronem’ i ‘twój’ na ‘twoim’. Dodatkowo jeszcze zamienili kolejność słów i dodali słowo ‘jest’. Mocno się nagimnastykowali, żeby prostą prawdę zagmatwać, a wszystko to tylko po to, by nie oddać czci Panu naszemu Jeszu jako Bogu. 

Towarzystwo Strażnica nie jest w stanie zmienić wszystkich wersetów, w których Syn nazywany jest Bogiem. Bardzo jednak się starają, by tych wersetów było jak najmniej. Nie ulega wątpliwości, że sfałszowaliby wszystkie wersety, gdyby tylko mieli najmniejsze uzasadnienie. Słowo bóg odnośnie Chrystusa pozostawili tylko w tych miejscach, których w żaden inny sposób nie można było przetłumaczyć. To jest typowy przykład stronniczej postawy. Każdy werset, w którym Syn nazwany jest Bogiem interpretują na wszelkie możliwe sposoby byle tylko nie przyznać, że tak jest naprawdę. To jest przykład interpretowania Pism na własną potrzebę (2 Piotra 1:20, 3:16). 

Najlepiej znane wersety, których świadkowie Jehowy nie są w stanie zmienić pochodzą z ewangelii Jana:

"Na początku był Słowo, a Słowo był u Boga i Słowo był bogiem. (…) Żaden człowiek nigdy nie widział Boga; jednorodzony bóg, który zajmuje miejsce u piersi Ojca, ten dał co do niego wyjaśnienie.” Jana 1:1,18

Jednak nawet w miejscach, gdzie muszą użyć słowa BÓG piszą je z małej litery i z wielkim zaangażowaniem podkreślają, że „to bóg z małej litery”. Tymczasem Jan pisząc ten tekst nie wyróżniał słów zaczynając niektóre dużą literą. Gdyby więc słowo to pisał z taką myślą, jak sugeruje Towarzystwo Strażnica, to musiałby to jakoś zaznaczyć np. pisząc „jak Bóg” lub coś w tym stylu. Nie robił tego, gdyż chciał przekazać nam dokładnie to, co świadkowie chcą ukryć, że Syn Boga jest Bogiem. 

Mimo, że dawniej nie przykładano znaczenia do pisanie słów dużą lub małą literą, to jednak dziś pisząc coś z małej lub dużej nadajemy temu dodatkowego znaczenia. To jest jakby dodatkowa treść. Na przykład, kiedy chcemy okazać komuś szacunek, to piszemy do tej osoby słowo Pan lub Pani z dużej litery i odwrotnie. Kiedy natomiast piszemy bóg z małej litery, to mamy na myśli fałszywych bogów. Z podobnego powodu słowo diabeł i szatan piszemy z małej litery, tymczasem świadkowie Jehowy o Panu naszym Jeszu piszą, że jest bogiem z małej litery, czym umniejszają Mu czci i stawiają w jednym szeregu z fałszywymi bogami. Za to słowo Szatan i Diabeł piszą z dużej litery.

Mimo, że Bóg, swego Syna nazywa Bogiem, to pozorny chaos jaki mógłby powstać z powodu użycia takich sformułowań, zostaje uporządkowany przez podkreślenie właściwej hierarchii stwierdzeniem „Twój Bóg”. Nigdy o Synu nie przeczytamy, że jest Bogiem dla Ojca, ale odwrotne stwierdzenie znajdziemy bez problemu.

To, na które powołuje się autor listu do Hebrajczyków, pochodzi z Psalmów - zostało więc napisane zanim Pomazaniec przyszedł na Ziemię. Już wówczas pozycja jego została określona przez informację, że ma On swego Boga, czyli kogoś nad sobą. Kiedy Syn przebywał na Ziemi odniósł się do swojej pozycji, a z pewnością także do Psalmu, gdyż powiedział po zmartwychwstaniu:

„Rzekł do niej Jeszu: ‘Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”’.” Jana 20:8

Pan nasz Jeszu nawiązał w tym momencie do Psalmu 45:8. List do Hebrajczyków 1:9 jest cytatem z tego psalmu:

„Umiłowałeś sprawiedliwość i znienawidziłeś bezprawie, dlatego pomazał Ciebie Boże, Bóg Twój, oliwą radości przy współuczestnikach Twoich.” Hebrajczyków 1:9, Psalm 45:8

Zbawiciel używając sformowania „Boga mego” wysłał więcej informacji do swoich braci niż była w stanie zapamiętać Maria Magdalena. Oni znając Psalmy bez trudu zrozumieli, co chce im przekazać ("Tron Twój, Boże na eon eonów"). Oto Syn Człowieczy („najpiękniejszy z synów ludzkich” – Psalm 45:3) dostępuje chwały ("oliwa radości"), a oni są jego braćmi ("współuczestnikami"). 

Ostatni raz Pomazaniec przekazuje nam informację o swoim Bogu w księdze Objawienia. Sam Chrystus jest już w niebie i obiecuje swoim naśladowcom: 

„Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego i już nie wyjdzie na zewnątrz. I na nim imię Boga mojego napiszę i imię miasta Boga mojego, Nowego Jeruzalem, co z nieba zstępuje od mego Boga, i moje nowe imię.” Objawienie 3:12

W ten sposób Pismo Święte obala mit trójcy. Przed przyjściem na Ziemię Ojciec dla Syna był Bogiem. Tak samo, gdy Syn przebywał na Ziemi i tak samo, gdy ponownie przebywa w niebie. Nadal Ojciec jest Bogiem dla Syna, mimo że sam Syn jest Bogiem dla nas. 

__________________
krzysztof pomazańcowy

7 komentarzy:

  1. Stanowczo potwierdzam , że świadkowie odbierają chwałę naszemu Panu Jeszu Pomazańcowi i przypisują ją bogu jehowie. Biblijny tetragram JHWH - to nie jehowa. Bóg Ojciec - to nie jehowa . Imię jehowa jest wymysłem i kombinacją człowieka . Czy człowiekowi wolno nadać imię Bogu ? NIE !Dz.4:12 I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni». Jana 20:31 Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jeszu jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego.

    OdpowiedzUsuń
  2. takze Mojzesz nazwany zostal Bogiem; Ksiega Wyjscia 4:14-16 BT. a Israel byl pierworodnym Synem Bozym, 4:22,23. Czyz to nie ciekawe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izrael nie jest pierworodnym w sensie dosłownym, ale z łaski mu okazanej. Wyjaśnia to Paweł w liście do Rzymian, a ja piszę o tym pod tym linkiem http://pomazancowy.blogspot.com/2015/10/raz-odrzucony-na-zawsze-odrzucony.html

      Usuń
  3. Po pierwsze, cała twoja działalność jest skazana na porażkę i to nie przeze mnie, ale przez Pismo, w którym tak pokładasz nadzieję (i nie mówię, że wierzenie Pismu jest złe, ale jego własna interpretacja):"Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy , które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą , tak samo jak i inne Pisma , na własną swoją zgubę" 2P 3,16-17. Jesteś już trzecią osobą, która miesza mi w głowie, a potem jak się okazuje plecie kłamstwa. Jednak spośród tamtych ty wydajesz mi się najbardziej uczciwy jednak to nie znaczy, że nie jesteś w błędzie. Atakujesz dogmat o Trójcy mimo tego, że są dowody na to by uznać ją za prawdę. Czytałem jeden z tych twoich wywodów i miałeś tam podany fragment, że Jezus mówi, że jest posłany i że żaden sługa nie jest wyższy od swego Pana. Ale czy ktoś mówił, że któraś z osób jest większa lub mniejsza? Według oficjalnego stanowiska są równe. Tak samo jak kult obrazów. Po pierwsze to nie obraz jest Bogiem. Po drugie nie do obrazu się modlisz, bo jest on tylko symbolem, a do osoby, która go przedstawia. Przykład ze ST: kiedy izraelici zostali pokąsani przez węże Bóg kazał zrobić Mojżeszowi miedzianego węża, którego miał umieścić na palu i jeśli kto się na niego spojrzał doznawał uzdrowienia. Czyż nie widzisz tu podobieństwa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adrianie jesteś chyba bardzo młody, gdyż wyczuwam chwiejny charakter i egocentryzm. Wydaje ci się, że jesteś centralną osobą i wszystko kręci się wokół ciebie, a w dodatku uważasz się za takiego, który już posiadł wiedzę i możesz starszych pouczać. Twierdzisz że ci mieszam w Glowie, a ja nawet nie wiedziłem o Twoim istnieniu dopóki nie napisałeś swojej opinii.

      Jk 1:13 " Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi."

      Tak samo ty nie twierdź, że ktoś ci miesza w głowie, bo sam sobie w niej mieszasz. Dorośnij najpierw, a później zbadaj sprawy o istotnym znaczeniu dla Twojego zbawienia.

      Jeśli chodzi o argument dotyczący trójcy to kompletnie go niezrozumiałe, wróć do tematu i przemyśl go jeszcze raz. Na trójce nie ma dowodów jest tylko chęć niektórych ludzi by w to wierzyć. Ale nie dlatego że to ma jakieś znaczenie, ale dlatego bo to uwiarygodnia kościół z którym są związani, gdyby nie uwierzyli w trójce to musieliby odrzucić kościół a to jemu tak naprawdę służą i on jest ich panem.

      Jeśli chodzi o kult obrazów to tłumaczysz go dokładnie tak samo jak robili to poganie, a mimo to Bóg pośrednictwo obrazów potępiał i zapowiedział karanie za cos takiego. Wąż o którym wspominasz stał się powodem upadku Izraelitów gdyż po pewnym czasie zaczęli go w podobny sposób jak dziś katolicy swoje obrazy. „On to usunął wyżyny, potrzaskał stele, wyciął aszery i potłukł węża miedzianego, którego sporządził Mojżesz, ponieważ aż do tego czasu Izraelici składali mu ofiary kadzielne - nazywając go Nechusztan.” 2 Królewska 18:4

      Usuń
    2. Dobrze, odgadł Pan, może stary nie jestem, ale dzieckiem też nie i potrafię samodzielnie myśleć. Na początku pragnę też przeprosić za nieodpowiednie zwroty, zapomniałem o różnicy wieku. Ja nie mam zamiaru się z Panem kłócić tylko pragnę wyjaśnić parę kwestii. Wąż stał się powodem upadku Izraelitów, gdyż zaczęli składać mu ofiary. Ja nie pamiętam by kiedykolwiek któryś z księży składał jakąkolwiek ofiarę oprócz Eucharystii- a tą wykonuje na pamiątkę Chrystusa. Nie powiem też, że jest tam wspomniane o ofiarach kadzielnych które mogą kojarzyć się z kadzidłem stosowanym przez Kościół Katolicki, ale nie sądzę by było to wykroczenie jako takie bo z tego co wiem to dym, obłok z kadzidła ma być symbolem Ducha Świętego, który uświęca to miejsce (obłok wypełnił też Świątynię zbudowaną przez Salomona podczas uroczystości ~Księga Kronik nie pamiętam dokładnie gdzie). Dla mnie gdyby tak dosłownie interpretować pierwsze przykazanie słowo w słowo jak to mówi Biblia oznaczałoby zakazanie robienia jakichkolwiek podobizn (zdjęcia, rysunki stworzeń, nawet telewizor jest serią szybko puszczanych obrazów). Problem jest kiedy ktoś zaczyna traktować tą podobiznę jako bóstwo. Oczywiście, że człowiek grzeszy jeśli traktowałby któregokolwiek ze świętych np. Maryję jako niezależne "źródło" do którego można się modlić. Skoro Pan sam pisał gdzieś wcześniej, że dusze idące na "zbawienie" są od razu "zbawione" czyli mają kontakt z Bogiem to co za problem jeśli w naszej intencji zaniosą do niego prośbę. Przecież tak samo robimy my żyjący między sobą prosząc się nawzajem o modlitwę (Bóg nie jest Bogiem umarłych lecz żywych). Pan prawdopodobnie zarzuci mi, że w ogóle nie powołuje się na Pismo w tej sprawie, ale problem w tym, że ja nie jestem teologiem i jeszcze wszystkich tekstów nie zrozumiałem i nie mam o niektórych tekstach pojęcia bo ich nie przeczytałem. Jednak przy kwestii Trójcy Świętej sytuacja jest całkiem inna: Księga Rodzaju "Wreszcie rzekł Bóg : « Uczyńmy człowieka na Nasz obraz , podobnego Nam". Na podstawie tego fragmentu można wywnioskować, że Bóg mówi w liczbie mnogiej (uczyńMY) jednak mógłby to mówić do np. aniołów jednak co jest dalej Nasz (proszę zwrócić uwagę na dużą literę). Gdyby było napisane z małej Bóg mógłby mieć na myśli kogoś innego, ale jest tu użyta DUŻA LITERA. Dalej idąc podany przez Pana fragment że Syn jest w Ojcu, Ojciec w Synu, Duch Święty przenika głębiny samego Boga jak pisze gdzieś Paweł. Słowo Trójca nie występuje nigdzie w Biblii i pewnie jest Pan przejęty myślą, że nie wolno wykraczać ponad to co zostało napisane jednak czy Pan nie czyni Boga kłamcą kiedy mówi, że Ojciec jest Bogiem Syna, a Syn stworzenia. To znaczyłoby, że Bóg nie jest jeden, a z tego co pamiętam to gdzieś w Piśmie jest napisane, że Bóg jest jeden. Poza tym proszę szczerze przeczytać pierwsze pięć wersetów z Ewangelii św. Jana. Czyż Jezus Chrystus nie jest SŁOWEM wcielonym. Chyba nie muszę dodawać do tego komentarza. Pewnie coś jeszcze dałoby się dorzucić. I proszę nie traktować mnie jak rozszczekane dziecko bo ja pragnę tylko PRAWDY. Przypomnę raz jeszcze: Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy , które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą , tak samo jak i inne Pisma , na własną swoją zgubę" 2P 3,16-17 + "To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest do prywatnego wyjaśniania" 2P 1,20. Chwała Panu!

      Usuń
    3. Podstawowy błąd, jaki robisz to służenie organizacji ludzkiej zamiast Bogu. Twoim panem i prawdziwym bogiem jest kościół, służysz mu i wszystko interpretujesz by go usprawiedliwić ii wywyższyć. Stosujesz w tym celu nieszczere argumenty, gdyby ktoś na takim samym poziomie argumentował przeciw kościołowi to być go wyśmiał, ale nie widzisz, że sam naciągasz argumentację. To błąd! Dokładnie tak samo zbłądzili Izraelici wyrobili sobie wyobrażenie na temat Mesjasza, wiedzieli dokładnie, jaki ma być i z wielkim utęsknieniem wyczekiwali go a gdy się pojawił to go zabili. Dlaczego? Bo nie spełniał ich oczekiwać był zaprzeczeniem drogi, którą dążyli już od kilkunastu pokoleń. Mieli do wyboru uznać swoja dotychczasową wiarę za bzdury lub zabić tego, który okazał się jej demaskatorem. Służyli swojej organizacji, dokładnie taki sam błąd robią dziś ludzie zaangażowani w religiach.

      Jeśli chodzi o kult obrazów to jest on oczywisty w katolicyzmie i jest elementem pogańskiego zwiedzenia. Wszyscy ludzie w starożytności twierdzili dokładnie tak samo jak dziś katolicy, że oni nie czczą tego kawałka drewna tylko postać, którą ono wyobraża. A mimo to taki kult był bardzo mocno potępiony w Pismach Świętych. Kult świętych to nic innego jak pogański panteon bóstw mniejszych. Niech się Afrodyta za mną wstawi u Zeusa, tak samo święci patroni od różnych elementów życia to zwykła kopia patronów pogańskich. Patron kupców, ogniska domowego itp. To wszystko już było w pogaństwie teraz te demony dostały nowe imiona i są nadal czczone.

      To że Ojciec jest Bogiem Syna powiedział nam Syn:
      J 20:17 - Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego.

      Radziłbym nie nazywać Syna kłamcą.

      To co prezentujesz to jest właśnie interpretowani PISM na użytek własnej religii.

      Usuń

Powiadom o nowościach