niedziela, 27 października 2013

Którzy chrześcijanie są gorsi od niewierzących?

Przeklęty ten, kto nie szanuje swojego ojca lub swojej matki. 
Cały lud krzyknie: Amen!
5 Mojżeszowa 27:16

Może spotkałeś się z określeniem nominalny chrześcijanin. To sformułowanie znaczy, że ktoś tylko z nazwy jest chrześcijaninem. To jest bardzo łagodne określenie tego, co Pismo Święte nazywa fałszywym a posłaniec Jan nazywał antychrystem. Najdłużej żyjący posłaniec Chrystusa dożył czasów, kiedy to jak sam określa „pojawiło się wielu antychrystów”. W jego opinii nie byli to ludzie twierdzący, że są Chrystusami, ale głoszący błędy na temat prawdziwego Pomazańca, czyli głoszący innego Chrystusa. Takich ludzi pojawiło się wielu przy tym charakteryzował ich brak miłości. Jan w swoich listach kładł bardzo duży nacisk na miłość.

O antychrystach pisze:

1 Jana 2:19) Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami; a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha.

Ktoś, kto twierdzi, że jest chrześcijaninem, (czyli należącym do Pomazańca) a jednocześnie nie kocha ludzi jest fałszywym (nominalnym) chrześcijaninem.

1 Jana 2:10) Kto miłuje swego brata, ten trwa w światłości i nie może się potknąć. (11) Kto zaś swojego brata nienawidzi, żyje w ciemności i działa w ciemności, i nie wie, dokąd dąży, ponieważ ciemności dotknęły ślepotą jego oczy.

Jeszu Pomazaniec Boży zapowiedział, pojawienie się fałszywych proroków, mówiąc:
Mateusza 7:16) Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? (17) Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. (18) Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. (19) Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. (20) A więc: poznacie ich po ich owocach.

Posłaniec pomazańcowy Jan tą samą myśl przedstawia tak:

1 Jana 3:10) Dzięki temu można rozpoznać dzieci Boga i dzieci diabła: każdy, kto postępuje niesprawiedliwie, nie jest z Boga, jak i ten, kto nie miłuje swego brata. (11) Taka bowiem jest wola Boża, którą objawiono nam od początku, abyśmy się wzajemnie miłowali

W czasach, gdy Syn Boży działał na ziemi wielkim szacunkiem cieszyli się faryzeusze. Mieli opinię wśród ludzi nie tylko bardzo pobożnych, ale także bardzo troskliwych dla innych. Chrystus jednak zachęcając do pobożności powiedział:

Mateusza 5: 20) Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.

Faryzeusze i uczeni w piśmie, mimo że cieszyli się wspaniałą opinią u ludzi to jednak nie mieli szansy na zbawienie. Co Chrystus miał do zarzucenia tym ludziom?

Mateusza 15:1) Wtedy przyszli do Jeszu faryzeusze i uczeni w Piśmie z Jerozolimy z zapytaniem: (2) Dlaczego Twoi uczniowie postępują wbrew tradycji starszych? Bo nie myją sobie rąk przed jedzeniem. (3) On im odpowiedział: Dlaczego i wy przestępujecie przykazanie Boże dla waszej tradycji? (4) Bóg przecież powiedział: Czcij ojca i matkę oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie. (5) Wy zaś mówicie: Kto by oświadczył ojcu lub matce: Darem [złożonym w ofierze] jest to, co dla ciebie miało być wsparciem ode mnie, (6) ten nie potrzebuje czcić swego ojca ni matki. I tak ze względu na waszą tradycję znieśliście przykazanie Boże. (7) Obłudnicy, dobrze powiedział o was prorok Izajasz: (8) Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. (9) Ale czci mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi.

Podobnie dziś „niby chrześcijanie” ustanawiają swoje dodatkowe reguły i przykazania wmawiając wiernym, że są uzasadnione biblijnie, ale jednocześnie łamią najważniejsze nakazy Boga i jego Syna. Jeśli należysz do jakiegoś ugrupowania religijnego to powinieneś bez trudu podać przykłady ze swojego „podwórka”. Ponieważ dobrze znam świadków Jehowy, więc podam przykład z tej religii.

Świadkowie Jehowy zabraniają przyjmowania transfuzji krwi, mimo że Pismo nic nie mówi o takim zakazie, zabrania tylko jedzenia krwi. Oni jednak nie pozostawili tego sumieniu, ale uczynili z tego prawo. Doszli do wniosku, że rozwój cywilizacyjny wymusił zajęcie stanowiska w kwestii nieznanej wcześniej. Podobne prawo ustanowili w kwestii tytoniu a wcześniej szczepionek. Posunęli się nawet do zakazu pewnych pieszczot seksualnych w ramach pożycia małżeńskiego od czego później jednak odstąpili (typowy przykład cofnięcia się światła).

Z bardzo cennej rady posłańca Jana by unikać osób szerzących błędne nauki świadkowie Jehowy uczynili prawo i nie tylko, że zabraniają kontaktów z takimi osobami, ale nawet wykluczają tych, co nie chcą przestrzegać go. Więcej na ten temat w artykule „Nowe czyli jeszcze starsze światło”.

Podobieństwa świadków Jehowy do faryzeuszy idą dużo dalej niż te powyższe przykłady. Otóż, mimo że oficjalnie zachęcają oni do troszczenia się o sędziwych rodziców to faktycznie nie przestrzegają tego nakazu. Znam osoby cieszące się dobrą opinią wśród świadków Jehowy, które nie troszczą się o swoich sędziwych rodziców. Jak to możliwe? Otóż nikogo nie obchodzi 80 letni staruszek, ponieważ kiedyś był świadkiem Jehowy. Ponieważ zwątpił w tą organizację i opuścił jej szeregi to świadkowie Jehowy zaczęli nim gardzić. Oczywiście nikt nie przyzna się głośno do takich negatywnych uczuć, ale prawie każdy, kto sam odszedł z tej organizacji odczuł to wyraźnie i może potwierdzić moje słowa. W omawianym przeze mnie przypadku dwóch synów nie odwiedzają i nie rozmawiają ze swoim ojcem. Znane są też przypadki, że dziadkom nie wolno zobaczyć wnuków. Świadkowie Jehowy przestają szanować rodziców za to, że oni wzgardzili ich ukochaną organizacją.

Chrystus wyraźnie potępił taką postawę, ale świadkowie Jehowy zupełnie nie dostrzegają swego błędu. Tak samo jak nie dostrzegali go faryzeusze. Ochrona organizacji jest dla nich ważniejsza niż dobro starszych ludzi. Czy ktoś może mi powiedzieć, czym różnią się w tej kwestii świadkowie Jehowy od faryzeuszy?

Jak bardzo jest to poważna sprawa niech świadczy poniższa wypowiedź?:

2 Tymoteusza 5:4) Jeśli zaś jaka wdowa ma dzieci albo wnuki, niechże się one uczą najpierw pieczołowitości względem własnej rodziny i odpłacania się rodzicom wdzięcznością! Jest to bowiem rzeczą miłą w oczach Bożych. (…) (8) A jeśli kto nie dba o swoich, a zwłaszcza o domowników, wyparł się wiary i gorszy jest od niewierzącego.

No cóż bez wątpienia niektórzy fałszywi chrześcijanie może nie wyparli się swojej wiary, ale Chrystusa na pewno się zaparli taką postawą. Podobnie jak faryzeusze mają o sobie wysokie mniemanie, ale jak powiedział Izajasz a Pan Jeszu powtórzył:

Mateusza 15:8) Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. (9) Ale czci mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi.
____________________
krzysztof sługa pomazańcowy

Powiadom o nowościach