A gdy Jeszu został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie.
Mateusza 3: 16,17
1. Duch Święty zstąpił na Pomazańca podobnie jak na innych ludzi. Nie ma w tym nic szczególnego po za tym, że Duch jest tu na początku czymś na zewnątrz Syna. Warto o tym pamiętać.
2. Chrystus musiał otrzymać Ducha a nie był nim sam.
3. Na, zewnątrz czyli niezależnie od Pomazańca pojawia się Bóg Ojciec a dokładnie jego głos. Dlaczego Bóg, Chrystus i Duch pojawiają się w jednym miejscu a są opisani niezależnie od siebie? Dlaczego w tym momencie nie doszło do publicznego połączenia się trzech osób? Odpowiedź jest prosta, bo nie są jedną osobą ani tym bardziej jednym Bogiem.
4. Bóg Ojciec wydał świadectwo swojemu Synowi. On go uwiarygodnił. Później Chrystus powoła się na różne świadectwa i powie Jana 5:(31) Gdybym Ja wydawał świadectwo o sobie samym, sąd mój nie byłby prawdziwy. Jeśli wierzysz Chrystusowi to przyjmij do wiadomości, że głos z nieba nie uwiarygodniał samego siebie, lecz zgodnie z prawdą swojego Syna, który był osobą całkowici oddzielną od Ojca. Gdyby było inaczej to owe świadectwo byłoby nieprawdziwe.