Kiedy ludziom brakuje argumentów do obrony swojego zdania wówczas zdarza się, że sprowadzają rozmowę do absurdu. Właśnie z takiego absurdalnego argumentu wziął się tytuł tego tekstu. Czy niemowa i sepleniący zostaną zbawieni? Prędzej czy później każdy przyznający się do Jeszu Pomazańca zostanie oskarżony, że odmawia takim ludziom zbawienia. Oczywiście jest to bzdura nikt im nie odmawia zbawienia. Ponieważ jednak ja jestem o to, co jakiś czas oskarżany, więc wyjaśniam wyraźnie, że to nie prawda. Nigdy i nigdzie nie napisałem, ani nie powiedziałem, że niemowa lub sepleniący nie zostanie zbawiony. Takie twierdzenia zawsze pochodzą od wrogów imienia, które otrzymał Jeszu od swego Ojca. Ludzie, którzy twierdzą, że ja odmawiam zbawienia komukolwiek są oszczercami a kto jest ojcem oszczerców to wyjawił Jeszu a zanotował Jan 8:44.
Zarzut ten jest obroną przed argumentem z listu do Rzymian 10:8-13, który stwierdza:
„Ale cóż mówi: Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim. Ale jest to słowo wiary, którą głosimy. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JESZU JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. Wszak mówi Pismo: Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony. Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony.”
