niedziela, 1 marca 2015

Czy istnieje życie po rozwodzie?


Niestety zdarza się, że w swoim życiu popełniamy poważne błędny, które będą miały wpływ na całe nasze życie. Nie znaczy to, że już przestaliśmy się liczyć i jesteśmy skazani na samotne wyczekiwanie śmierci. Postawa uczonych w piśmie i faryzeuszy wpędzała prostych izraelitów w kompleksy tak, iż byli przekonani o swej małej wartości. Podobna postawę mają dziś niektórzy kaznodzieje. Tymczasem Pan nasz Jeszu, gdy przyszedł głosił zbawienie dla grzeszników dając tym ludziom nadzieję na lepsze życie. 

Izraelici z pozwolenia Mojżesza rozwodzili się z kobietami pod byle pretekstem czyniąc je nieszczęśliwymi i często samotnymi. To było zło, które potępia ł Bóg i posłani przez niego prorocy. Na przykład prorok Malachiasz krytykował izraelitów za nadużywanie rozwodów, za porzucanie żon swojej młodości. Przyznawał, że mają do tego prawo, ale też ostrzegał, że to się Bogu nie podoba. 

Nie porzucaj żony swej młodości! Lecz jeśli ci zbrzydła, możesz ją odesłać – mówi Pan, Bóg Izraela – ale bezbożność zaćmi twoje myśli – mówi Pan Wszechwładca.”
Malachiasz 2:15,16 (LXX)

Już w starożytnym Izraelu był wyjątek, który usprawiedliwiał rozwód. Prorok Jeremiasz w swojej księdze przedstawia Izrael, jako dwie siostry. Pierwsza siostra to 10 pokoleń i jej Bóg daje pierwszej list rozwodowy z powodu cudzołóstwa, czyli zdrady. 

„Zobaczyła, że za wszystkie czyny nierządne, jakie popełnił Izrael-Odstępca, odrzuciłem go, dając mu list rozwodowy. Lecz nie zatrwożyła się niegodziwa siostra jego; poszła także i ona cudzołożyć.”
Jeremiasza 3:8

Przykład ten potwierdza, że Bóg akceptuje rozwód z powodu zdrady. Kiedy więc Pan nasz Jeszu mówi o tym, że jedyny powód do rozwodu to cudzołóstwo to faktycznie potwierdza, że słowa Jeremiasza są prawdziwe. 

"Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa."
Mateusza 5:31,32 

"Odparli Mu: Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją? Odpowiedział im: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - z innego powodu niż rozpusta - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo."
Mateusza 19:7-9

"Powiedział im: Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo."
Marka 10:11,12

"Każdy, kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo; i kto oddaloną przez męża bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo."
Łukasza 16:18

Niektóre grupy chrześcijańskie interpretują słowa Pan w taki sposób, że twierdzą, iż nawet cudzołóstwo nie jest powodem do rozwodu albo, jeśli nawet jest powodem to i tak nie można zawrzeć nowego związku małżeńskiego. Skoro jednak Bóg dał list rozwodowy z tego waśnie powodu Izraelowi to znaczy, że jest to powód do rozwodu. Czy jednak osoba rozwiedziona może zawrzeć ponowny związek małżeński? Oczywiście że tak. 

„Jeśli ktoś weźmie sobie żonę, zamieszka razem z nią, lecz potem tak się zdarzy, że przestanie być mu miła, bo odkryje jakiś jej haniebny postępek, może napisać jej dokument rozwodowy, dać go w jej ręce i oddalić ją ze swego domu. Po odejściu może ona zostać żoną innego mężczyzny.
Prawa 24;1,2

Dzięki prorokowi Malachiaszowi a także Panu naszemu Jeszu wiemy, że pozwolenie na rozwody było nie zgodne z wolą Boga. Było dopuszczone, ale nie spełniało woli Bożej, ponieważ było krzywdzące dla kobiety. Szczególnie Malachiasz rozwija tą myśl uzasadniając jej krzywdę.

„Czyniliście to, czym się brzydziłem. Ołtarz Pana pokryliście łzami, płaczem i jękami z powodu udręki. I czy godzi się spojrzeć na taką ofiarę lub przyjąć ją z waszych rąk? Zapytacie się pewnie: ‘Z jakiego powodu?’ – Dlatego że Pan był świadkiem między Tobą i żoną twojej młodości, a ty ją porzuciłeś. Przecież ona była twoją towarzyszką i kobietą zawartego z tobą przymierza. Nie ktoś inny to sprawił, lecz jego duch pozostawiony. Może zapytacie: ‘Czy nie potomstwa oczekuje Bóg?’ Czuwajcie jednak nad swym duchem. Nie porzucaj żony swojej młodości.”
Malachiasz 2:13-15

Widzimy, więc że Izraelici potrafili się tłumaczyć tym, że żonę oddalają z powodu braku potomstwa i że to niby Bogu na tym potomstwu zależy a oni tylko pragną spełniać jego wolę. Tymczasem Bogu zależy na szczęściu każdego człowieka także kobiety bezpłodnej. Rozwód jest zły w oczach Boga, ale jeśli do niego dochodzi to Bóg pragnie szczęścia rozwodników tak samo jak każdego innego człowieka dlatego kobieta porzucona może zostać żona innego mężczyzny. Doskonale rozumiał to Józef mąż Marii. Kiedy odkrył, że jest w ciąży nie oskarżył jej o cudzołóstwo. 

„Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.”
Mateusza 1:19

Maria po takim rozwodzie mogła wrócić do domu swego ojca lub związać się z innym mężczyzną. Była wolna nie tylko od poprzedniego męża, ale także od ojca. Mogła więc związać się nawet z „tym”, którego Józef podejrzewał, że ją zapłodnił. Józef był człowiekiem prawym i lepiej rozumiał wolę Bożą niż faryzeusze i uczeni w prawie.

W Izraelu nie było możliwe by kobieta rozwiodła się z mężczyzną, więc takie przypadki nie są opisane ani w prawie ani późniejszych relacjach. Problem ten pojawia się dopiero, gdy na Izraelitów są powołani dawni poganie a wśród Greków i Rzymian praktykowano rozwody z inicjatywy żony. Dlatego Paweł podał informację:

„Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od swego męża. Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie niezamężna albo niech się pojedna ze swym mężem. Mąż również niech nie oddala żony.”
1 Koryntian 7:10,11

Jest to nowość gdyż nie tylko mąż, ale także żona może odejść. Paweł nie podaje nawet powodu do rozwodu. „nich się pojedna” wskazuje że doszło do poważnych kłótni miedzy nimi ale Paweł nie wchodzi w szczegóły widocznie nie są one istotne dla zasady która podaje. Żeby lepiej zrozumieć słowa i rady Pawła posłużę się parafrazą dla tekstu z 1 listu do Koryntian 7 rozdział.

8) Radzę osobom niezamężnym a więc kawalerom i rozwodnikom a także wdowcom pozostać w stanie wolnym tak jak ja to robię 

9) ale gdyby mieli ulec pokusie do niemoralności i zgrzeszyć to lepiej niech zawrą związek małżeński lepiej jest być w związku małżeńskim niż w stanie ciągłego podniecenia

10) tym zaś co są w związku z polecenia Pana nakazuję by kobieta nie opuszczała męża

11) gdy jednak to zrobi to niech się nie wiąże z nikim innym a w razie pokus niech się pogodzi i wróci do swego męża. To samo dotyczy mężczyzn niech nie odrzucają swoich żon.

12) Taka jest wola Pana a od siebie dodam tylko, że jeśli twoja żona nie wierzy w Pana ale chce przy tobie zostać to jej nie odrzucaj 

13) i tak samo kobieta, jeśli ma niewierzącego męża, ale on zgadza się z nią żyć to niech go nie opuszcza.

14) Dzięki osobie wierzącej partner małżeński jest oczyszczony (uświęcony) a wasze dzieci także są czyste (święte)

15) Jeśli jednak niewierzący partner chce rozwodu, wolna droga, nie musisz go na siłę zatrzymywać. Bóg chce twojego spokoju.

16) przecież nie wiemy czy na pewno zdołamy doprowadzić niewierzącego partnera do zbawienia. 

17) A najlepiej to niech każdy zostanie w takim stanie w jaki został powołany.

Dalsze wersety mówią o obrzezaniu i niewolnictwie. Dopiero werset 25 nawiązuje do tego samego tematu.

25) Dla dziewic czyli panienek i kawalerów nie mam dokładnych poleceń od Pana ale według powierzonego mi daru zrozumienia

26) dobrze jest nie zmieniać swojego stanu powołania

27) Jesteś w związku małżeńskim? Nie dąż do rozwodu. Jesteś rozwiedziony nie szukaj nowego partnera. 

28) Jeśli jednak zawrzesz nowy związek małżeński to nie będzie w tym nic złego Tak samo kawaler czy panna nie zgrzeszy zawierając związek małżeński.

Kluczowy werset dla zrozumienia kwestii rozwodu to 27. Wyraźnie jest tam mowa o osobie związanej by nie dążyła do rozwiązania a jeśli się rozwiąże to niech nie dąży do ponownego związku. 

Dosłowny przekład 27 i początek 28 wersetu jest taki:

27) Związanyś kobietą? Nie szukaj uwolnienia. Uwolnionyś od kobiety? Nie szukaj kobiety. 28) Jeśli zaś i zaślubiłbyś nie zgrzeszyłbyś…

Sprawa jest prosta. Problem pojawia się gdy ktoś interpretuje błędnie niektóre wersety. Na przykład ten:

39) Żona jest związana przez cały czas, dopóki żyje jej mąż. Ale jeśli mąż zapadnie w sen śmierci, wolno jej poślubić, kogo zechce, tylko w Panu. 

Werset mówi coś oczywistego. Dopóki żyje mąż kobieta jest z nim związana a kiedy umrze jest wolna. Błędne zrozumienie tego wersetu bierze się z nieuznawania rozwodów. Mimo że w Nowym Testamencie czytamy o rozwodach z powodu niemoralności i Paweł pisał o tym to jednak niektóre osoby nie uznają ich i twierdzą że mężem i żoną jest się przez całe życie. Błąd. Rozwód mimo że nie zgodny z wolą Boga skutecznie rozwiązuje małżeństwo. Gdyby tak nie było to Paweł nie mógłby pisać w kontekście rozwodników: "Jeśli zaś i zaślubiłbyś nie zgrzeszyłbyś"

Podsumowując sprawę rozwodów.
Słudze pomazańcowemu nie wolno dążyć do rozwodu z innego powodu niż zdrada dokonana przez współmałżonka, ale nawet w takiej sytuacji można wybaczyć partnerowi. Nie ma jednak mowy by pod jakimkolwiek innym powodem wierzący dążył do rozwodu a jeśli jednak do niego dojdzie z jego woli to wierzący powinien zostać samotny lub pojednać się z partnerem. Nie ma więc mowy by zostawić obecnego partnera dla nowego. Taka możliwość byłaby niemoralnością, czyli ciężkim grzechem podlegającym osądzeniu przez Boga.

„Małżeństwo niech Będzie w poszanowaniu u wszystkich, a łoże małżeńskie niczym nie skalane, gdyż Rozpustników i cudzołożników osądzi Bóg.”
Hebrajczyków 13:4

Jeśli jednak nasz partner małżeński zechce się z nami rozwieść możemy się na to zgodzić. Od tej pory nie jesteśmy z nim związani. Możemy zawrzeć nowy związek, choć lepiej by było oddać się na służbę Bogu naśladując Pawła. Jeśli jednak mielibyśmy mieć problemy z pożądliwością to lepiej zawrzeć związek małżeński niż narażać się na ciężki grzech niemoralności.
_______________________
krzysztof sługa pomazańcowy

2 komentarze:

  1. chcialam zapytac a co ma zrobic zona nad ktora maz zneca sie fizycznie i psychicznie ? Czy jako osoba wierzaca nie ma prawa do rozwodu jesli nie doszlo do zdrady nawet gdy dochodzi do zagrozenia zycia ? A jesli zdecyduje sie na rozwod to zapewne nie moze poslubic innego mezczyzny ? Duzo kobiet w dzisiejszych czasach jest w podobnej sytuacji, niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie przypadki są dziś rzadsze niż nam wmawia lewicowa propaganda, ale oczywiście się zdarzają. Zawsze przy zagrożeniu życia możemy uciekać i jest to rozsądne, ale powinniśmy też pamiętać o tym że prawo broni osoby pokrzywdzone i karze za przemoc. W skrajnych przypadkach można więc bronić się prawnie i kobiety są tu mocno faworyzowane. Sądy skazują mężczyzn nawet jak oskarżenia są mocno naciągane.

      Pismo Święte zabrania mieć dwóch mężów równocześnie, a tylko z mężem kobieta może współżyć seksualnie inaczej byłaby kobietą rozwiązłą, a jeśli faktycznie jest wierząca to sobie na to nie pozwoli.

      Usuń

Powiadom o nowościach