niedziela, 24 maja 2015

Pisma niepewne, czyli skąd się biorą wątpliwości.


Przy ustalaniu spisu Pism Nowego Testamentu wątpliwości budziły pewne księgi i listy. Zanim zajmiemy się nimi to muszę zaznaczyć, że wszystkie księgi także ewangelie były lub są kwestionowane. Przeważnie różne osoby uznają różne spisy ksiąg za natchnione. Pierwsi słudzy pomazańcowi nie tworzyli żadnych spisów ksiąg. Wszystko rozgrywało się w czasie rzeczywistym. Zostawałeś pomazańcowcem przez słuchanie tego, co głoszono ustnie. Mogłeś się w tym utwierdzać prze osobiste spotkanie lub list od kogoś, kto znał Chrystusa (1 Jana 1:1-3).

„Wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa. Pytam więc: czy może nie słyszeli? Ależ tak: Po całej ziemi rozszedł się ich głos, aż na krańce świata ich słowa.” Rzymian 10:17,18

Jeśli przy tej okazji ktoś cytował z Pism to wiedziałeś, że te Pisma są uznane za czyste, czyli święte. Jeśli ktoś, kto ci głosił później przedstawiał Pisma to wierzyłeś im dzięki temu, że dostałeś je od zaufanej osoby, czyli tej, która Ci głosiła a często była to osoba, która na początku potwierdzała siebie przez czynienie cudów. 

„Zdrowe zasady, któreś posłyszał ode mnie, miej za wzorzec w wierze i miłości w Pomazańcu Jeszu! Dobrego depozytu strzeż z pomocą Ducha Świętego, który w nas mieszka." 2 Tymoteusza 1:13,14

„Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Pomazańca Jeszu. Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.” 2 Tymoteusza 3:14-17

Które Pisma zasługują na zaufanie było czymś oczywistym i nie podlegało dyskusji. Posłańcy Pomazańca posiadali autorytet dzięki temu, że znali Chrystusa osobiście. Dzisiaj ten autorytet zawłaszczają sobie różne kościoły a zwłaszcza ich przywódcy. Stosują pokrętną argumentację by zająć miejsce apostołów tak samo jak wcześniej faryzeusze zajęli miejsce Mojżesza roszcząc sobie prawo do takiej samej władzy decydowania o tym, co jest słuszne a co złe (Mateusza 23:2). Naród Izraelski dał się oszukać, co doprowadziło do odstępstwa i zabicia Mesjasza. Tą samą metodę zastosował diabeł by do odstępstwa doprowadzić chrystusowych naśladowców (Mateusza 13:24-30). Wróćmy jednak do Pism.

Księgi Starego Testamentu były potwierdzone przez pierwszych głosicieli (2 Piotra 3:16). W tym czasie ci sami głosiciele a byli to przeważnie posłańcy (apostołowie) pisali listy do grup wierzących. Prawdopodobnie nikt na początku nie traktował ich z takim namaszczeniem jak to wiele osób robi dziś, dlatego nie wszystkie dotrwały do naszych czasów. 

„Napisałem wam w liście, żebyście nie obcowali z rozpustnikami. (…) Dlatego pisałem wam wówczas, byście nie przestawali z takim…” 1 Koryntian 5:9,11

Paweł w pierwszym liście do Koryntian pisze o jakimś wcześniejszym liście. Także między pierwszym a drugim listem do Koryntian był jeszcze inny, o którym wiemy, że bardzo zasmucił Koryntian (2 Koryntian 2:3; 7:8). Tak samo wiemy, że był jakiś list do Laodycejczyków. 

„A skoro list zostanie u was odczytany, postarajcie się, by odczytano go też w Kościele w Laodycei, a wy żebyście też przeczytali list z Laodycei.” Kolosan 4:16

Na początku nikt tych listów nie traktował z tak wielką czcią jak to jest robione dziś, dlatego nie zadbano o liczne kopie i listy zniknęły. Dopóki żyli posłańcy pomazańcowi nie przykładano wielkiej wagi do przechowania listów gdyż nie było takich poleceń a Jeszu był głoszony słowem mówionym. Wydawało się, że zawsze będzie można wysłać list z zapytaniem o jakiś problem i apostoł odpowie. Prawdopodobnie listy Piotra powstały właśnie w wyniku tego, że Paweł już nie odpisywał na listy i wówczas zwrócono się do Piotra z prośbą o pomoc. Taka postawa oczywiście odbiła się w późniejszym czasie i dała miejsce rozwojowi herezji. 

Wiemy, więc że nie zachowały się inne listy. Czyżby „Słowo Boże” zniknęło a Duch Święty zawiódł? Nic podobnego. Te listy są nam pomocą w dążeniu do zbawienia, ale nie są konieczne by to zbawienie osiągnąć. Musimy mieć zdrowy stosunek do Pism i nie wpadać w coś podobnego do kultu obrazów. Nie służymy książce tylko Bogu przez Pomazańca. Gdybyśmy posiadali większą ilość instrukcji pozostawionych przez posłańców pomazańcowych to mielibyśmy więcej argumentów i wiedzielibyśmy dużo więcej. Gdybyśmy jednak mieli mniej ksiąg to i tak moglibyśmy dostąpić wybawienia, ponieważ najważniejszym przykazaniem jest miłowanie bliźnich i znajomość tylko samych ewangelii by nam wystarczyła (Jak ustalić kanon biblijny?).

Listy apostołów były Pismami zawierającymi mądrość, ponieważ pisarze byli właśnie tymi, którzy im wcześniej głosili i czytelnicy wiedzieli, że ludzie ci działają z woli Chrystusa. Całe zaufanie do tych Pism brało się od osoby (1 Jana 1:1-3), która je przysłała a nie z faktu, że znajdowały się na liście ksiąg świętych. Takiej listy nie było. 

Jeśli byśmy zestawili księgi, co, do których były jakieś wątpliwości to zawsze chodziło nie o to czy księgi te zawierają prawdę, ale o to czy napisali je posłańcy pomazańcowi. Jeśli tak to wierzono, że zawierają prawdę a jeśli nie to traktowano je podejrzliwie. Pierwsze księgi i listy bardzo szybko zyskały zaufanie, ponieważ jak pisałem wyżej wszystko działo się w czasie rzeczywistym, czyli tu i teraz dostaliśmy list od Pawła lub Piotra a jak mamy wątpliwość to wysyłamy kogoś by spytał apostoła czy to jego list. Zdarzały się jednak fałszerstwa, ponieważ Paweł pisze:

„Abyście się nie dali zbyt łatwo zachwiać w waszym rozumieniu ani zastraszyć bądź przez ducha, bądź przez mowę, bądź przez list, rzekomo od nas pochodzący, jakoby już nastawał dzień Pański.” 2 Tesaloniczan 2:2

W tym czasie można było jednak sprawdzić czy list jest z godnego zaufania źródła, ponieważ pisarze jeszcze żyli. Gorzej było po ich śmierci, wówczas niektórzy heretycy pisali listy a także całe księgi przypisując ich autorstwo uczniom Pomazańca. W ten sposób pojawił się brakujący list do Laodycejczyków i wiele innych. 

W obecnych przekładach Pism Świętych istnieją listy, które nie tyle budziły wątpliwości, co długo nie wiedziano o ich istnieniu. Na tej podstawie czasem sugeruje się, że kwestionowano ich istnienie tymczasem one powstały w okresie późniejszym i w dodatku, gdy było już prześladowanie. Z tego powodu rozprzestrzeniały się bardzo powoli a do niektórych rejonów nie dotarły nawet w ciągu 200 lat. Dlatego nie wiedziano o nich i nie wspominano ich. Na tej podstawie nie można twierdzić, że były wątpliwości. Im później powstał list lub księga tym mniej miała szans by się upowszechnić zwłaszcza, że rozpoczęło się już prześladowanie i niszczenie ksiąg pomazańcowych. 

Wątpliwości, co do niektórych ksiąg wzięły się z tego, że nie było dostatecznie mocno rozpowszechnione.

Kiedy Rzymianie skończyli niszczyć księgi to do władzy doszli zwolennicy trójcy i oni również zaczęli niszczyć starożytne dokumenty, dlatego w ogóle nie znamy ksiąg napisanych przez Ariusza a o jego poglądach dowiadujemy się tylko od jego przeciwników. Nie muszę chyba wyjaśniać, że przedstawiają go od jak najgorszej strony. Dopóki wielkie kościoły chrześcijańskie w tym kościół katolicki trzymają księgi w swoich bibliotekach nie mamy szans na ich poznanie. Mnisi nie ujawniają niczego a jeśli coś wyjdzie na jaw to przeważnie, gdy do biblioteki dostanie się jakiś naukowiec i wówczas dowiadujemy się o odkryciu dokumentów, o których myślano, że dawno zaginęły. Niektóre dokumenty są ujawniane w sposób kontrolowany, czyli stopniowo lub tylko w jednym egzemplarzu, prawdopodobnie tym najbardziej przychylnym kościołowi. Pisałem niedawno o Hebrajskiej Ewangelii Mateusza. Nie poznalibyśmy jej treści gdyby nie wyszła ze środowiska żydowskiego, które podobnie jak Watykan dużo jeszcze przed nami ukrywa. Kiedy decydują się ujawnić pewne księgi to tłumaczeń dokonują ludzie wywodzący się ze środowiska kościelnego lub żydowskiego. Długo a być może nigdy nie będziemy wstanie sprawdzić czy do swojej wersji tłumaczenia nie wprowadzili edytorskich poprawek.
___________________
krzysztof pomazańcowy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Powiadom o nowościach